Anatomia upadku

Anatomia upadku

Za namową partnerki udałyśmy się do warszawskiej Kinoteki, by kontynuować jej rozpoczętą wcześniej serię oglądania filmów nominowanych do Oscara. tl;dr jeżeli “Anatomia upadku” nie dostanie statuetki, trzeba będzie scancellować Akademię.

Co było?

Historia rozbitego małżeństwa, Sandry i Samuela, i ich dziecka Daniela, które po wypadku straciło praktycznie całkowicie wzrok. Małżeństwo rozbite, bo mąż właśnie zginął w wypadku, a jedynym świadkiem był właśnie ich syn. Tutaj zaczyna się dramat — ludzki, kryminalny, sądowy.

Obejrzyj zwiastun: instancja Invidious, YouTube.

Jak u Hitchcocka, rozpoczyna się od trzęsienia ziemi, a potem fabuła już tylko rozpędza się jeszcze bardziej. “Anatomia upadku” od początku aż do samego końca trzymała mnie w napięciu, a do teraz zmusza do myślenia “Jak to naprawdę wyglądało?”.

Na co zwróciła uwagę moja partnerka, w “Anatomii” czuć siłę języka w dialogach, zwłaszcza języka obcego — rozmowy prowadzone po angielsku nie mają takiej siły i charakteru, jak te po francusku (główny język filmu), by podkreślić nie tylko jeden z wątków dramatu, lecz również z jakich światów pochodzą bohaterowie — Sandra jest Niemką, Samuel Francuzem, ich syn lepiej zna francuski niż angielski, pomimo ich pobytu w Londynie przed przeprowadzką we francuskie Alpy.

Gra aktorska mnie zachwyciła, nie było dla mnie ani jednego momentu zgrzytu, że coś tu nie wybrzmiało albo nie wyglądało tak, jak powinno. Swoją drogą to była bardzo dobra okazja, by zobaczyć jak mogą przebiegać rozprawy karne we Francji, tak kulturowy smaczek dla wszystkich fanów Anny Marii Wesołowskiej.

Czego nie było?

Ani jednego niepotrzebnego wątku, dialogu, dziwnych dziur w wątkach. 100% czasu antenowego w pełni wykorzystane na opowiedzenie historii, o której wspomina się jeszcze długo po zakończeniu filmu.

Napisy końcowe

Ocena: 5/5. O nic więcej od dramatu nie mogę prosić, wspaniale spędzone 2.5 godziny w kinie. Czekam na Oscara.

Gdzie i kiedy: 4 lutego 2024, Kinoteka, Pałac Kultury i Nauki, Warszawa